Odkąd pamiętam zawsze chciałam się nauczyć jeździć na nartach. Kiedyś nieomal doszło do tego, że miałam iść na kurs, ale niestety biegnąć na przystanek autobusowy, wywróciłam się na śniegu i wylądowałam w szpitalu. Skończyło się niestety operacją i moje marzenie o jeździe na nartach poszło w niepamięć. Miałam tak solidnie rozwalone kolano, ze lekarz powiedział, ze na najbliższe kilka lat mogę sobie odpuścić wszelkie sporty zimowe. No ewentualnie sanki wchodzą w grę. Jednak sanki to raczej mnie nie interesowały. Od tej pory nawet jak zaspałam do szkoły nigdy się nie spieszyłam. Wolałam nie iść na pierwszą lekcje niż znowu wylądować w szpitalu. Jednak od tego wypadku minęło już ponad dziesięć lat. Jestem dorosłą kobietą, więc może czas pomyśleć o nauce. Mimo, ze to marzenie się odwlekło w czasie to nigdy nie przestałam o tym myśleć. Nadal chcę się nauczyć jeździć na nartach. Tym bardziej, ze często z mężem i znajomymi jeździmy zimą w góry. Oni wszyscy jeżdżą na nartach i snowboardzie a ja siedzę gdzieś w restauracji i popijam gorącą kawę lub czekoladę i czekam aż oni zejdą ze stoku. W przyszłe ferie chcę jeździć z nimi. Nieopodal mojego domu jest szkoła narciarska. Mają tam sztuczny stok narciarski i uczą jazdy na nartach i snowboardzie. Wstępnie już się dowiadywałam jaka jest cena tego kursu i czy można wykupić więcej nić dwa razy w tygodniu. Chciałabym rozpocząć bardziej intensywną naukę, żeby móc jeździć już w lutym na nartach. Właśnie na ten miesiąc mamy zaplanowany wyjazd ze znajomymi. Obiecałam i sobie i im, że będę jeździć razem z nimi, a nie siedzieć gdzieś na dole i czekać. Za kilka dni rozpoczyna się kurs. Dziś idę się zapisać i wpłacić pieniążki. Już nie mogę się doczekać pierwszej lekcji. Zapewne pierwsza lekcja to będzie pasmo upadków, ale cóż jakoś dam rade i się nauczę. Jestem bardzo zdeterminowana na tę naukę. Mój mąż będzie mnie bardzo dopingował w nauce i to on mnie namówił, żebym poszła na ten kurs, bo szczerze mówiąc ja już się poddałam i nie wierzyłam w to, że kiedykolwiek się nauczę jeździć na nartach.