Bardzo chciałabym nauczyć się żeglować. Marzy mi się to dz dziecka. Niestety nigdy nie mogłam się tego nauczyć, bo rodzice nie mieli pieniędzy albo były inne ważniejsze wydatki. Teraz kiedy chodzę już do liceum rodzice stwierdzili, że w nagrodę za dobre wyniki w nauce zafundują mi naukę żeglowania. Jeżeli dobrze mi pójdzie to w przyszłym roku latem pojadę na wakacje związanie właśnie z tym sportem. Wspólnie nawet rozważaliśmy różne obozy żeglarskie, których oferty znaleźliśmy w Internecie. Jestem podekscytowana tą nauką. Już nie mogę się doczekać. Marzę o tym od małej dziewczynki, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jak się żegluje w telewizji. Jaka ja byłam tym zadziwiona a jednocześnie ciekawa jak to jest, ze te łódki płyną bez silników. Ciekawiło mnie co ci ludzie robią i jak to robią. A czasem kiedy rodzice zainstalowali mi Internet bardzo dużo zaczęłam czytać na ten temat, aby się jak najwięcej i żeglowaniu dowiedzieć. Teraz można powiedzieć, ze z teorii to jestem ekspertem. Teoretycznie umiem już żeglować. Pora w końcu nauczyć się tego w praktyce. Chciałabym umieć tak dobrze żeglować i mieć takie uprawnienia, aby w przyszłości móc uczyć tego dzieci i młodzież. To będzie najwspanialsza praca. Taka wymarzona. Najpierw jednak to ja się muszę nauczyć. Zrobię wszystko, aby na kursie wypaść jak najlepiej, żeby potem na obozie tylko szlifować moje umiejętności i zdobywać coraz to wyższe uprawnienia. Takie obozy żeglarskie muszą być fantastyczne. Można się tam spotkać z osobami, które mają tę samą pasję co ja. Będę mogła porozmawiać na tematy związane z tą dyscypliną sportu. Jejku, niech ten rok szybko zleci, bo już nie mogę się doczekać tego wyjazdu. Jeszcze tyle czasu a ja jestem podekscytowana tym faktem jak małe dziecko. Przez to wszystko ten rok będzie mi się ciągnął. Mogli nic mi nie mówić o obozie to bym tak nie wariowała, a teraz codziennie przeglądam oferty obozów w Internecie. Muszę się skupić na nauce, to może szybciej mi ten rok zleci. Wiedziałam, że marzenia się spełniają.